Naturalna sesja noworodkowa czyli lifestyle to jeden z moich ulubionych rodzajów sesji. Odbywa się w domu w pierwszych tygodniach po powrocie Maluszka ze szpitala. Dzięki temu, że jest w domu, Maluch jest spokojny, rodzice bardziej wyluzowani, a ja – ja jestem w swoim żywiole. Coś tam podpowiem, gdzie jest dobre światło, jak się ustawić do portretu rodzinnego, ale najbardziej interesuje mnie to, co dzieje się między rodzicami a Maluszkiem.
Obserwowanie tej więzi, która z każdym dniem jest mocniejsza, to dla mnie niezwykłe doświadczenie. Nie mówiąc już o zapachu małej główki, za którym tęsknię jak tylko sesja się skończy.
Mamie, która zaprosiła mnie na tę sesję, zależało właśnie na takiej naturalnej sesji pokazującej, jak wygląda ich codzienność z Kajem. Nowy domownik zdominował życie rodzinne od kiedy tylko pojawił się na świecie.
Magda prowadzi ciekawego bloga (nie tylko kulinarnego, koniecznie zajrzyjcie sweetspoon.pl) i ostatnio podejmuje bliskie mi tematy związane z trudami macierzyństwa. Żałuję, że nie było tego bloga, kiedy ja byłam świeżo upieczoną mamą. Kiedy czytam jej posty, widzę w nich siebie sprzed kilku lat.
Niedawno fotografowałam Chrzest Św. Kaja i trudno było mi uwierzyć, jak bardzo się zmienił. I nie mam wcale na myśli tego, że już ledwo mieści się w kołysce, w której jest na tych zdjęciach.
Jeśli macie ochotę zobaczyć inne zdjęcia Maluszków z naturalnych sesji, zapraszam do tej galerii.
















