• Home
  • Marzena
  • Galeria
    • Noworodki
    • Historie rodzinne – lifestyle
    • Historie rodzinne – plener
    • Kobiety
    • Fotografia ślubna
    • Studio
    • Fotografia okolicznościowa
    • Vogue
  • O sesjach
    • Sesja lifestyle
    • Sesja noworodkowa
    • Sesja ciążowa
    • Sesja rodzinna
    • Sesja kobieca
    • Sesja wizerunkowa
    • Ślub
    • Uroczystości rodzinne
  • Blog
  • Kontakt
  • Home
  • Marzena
  • Galeria
    • Noworodki
    • Historie rodzinne – lifestyle
    • Historie rodzinne – plener
    • Kobiety
    • Fotografia ślubna
    • Studio
    • Fotografia okolicznościowa
    • Vogue
  • O sesjach
    • Sesja lifestyle
    • Sesja noworodkowa
    • Sesja ciążowa
    • Sesja rodzinna
    • Sesja kobieca
    • Sesja wizerunkowa
    • Ślub
    • Uroczystości rodzinne
  • Blog
  • Kontakt

Load more
To co się dzieje na sesjach rodzinnych bywa komple To co się dzieje na sesjach rodzinnych bywa kompletnie nie do przewidzenia.

Dziecko może się rozpłakać. Ktoś może mieć dość. Tata może już zerkać w stronę drzwi, a mama zaczyna ogarniać wszystkich, żeby ładnie wyglądali 

 Ale ja nie potrzebuję idealnego przebiegu sesji.

Patrzę, co się dzieje. Czasem Was poprowadzę,jeśli trzeba zmienię plan, pogadam z dzieckiem, zdarza się że po prostu odłożę aparat.

Ogarnięcie sesji to moje zadanie. Za to mi płacisz.

Ty skup się na Was.

Serio. Rodzinny chaos jest świetny do fotografowania. A moje czułe fotograficzne oko wyłapie te piękne momenty między Wami.

Jeśli na myśl o sesji masz takie: „nieee, z nami na pewno się nie uda”, napisz do mnie. Pogadamy. 
Chaos to moje naturalne środowisko.
Zza aparatu gadam, dopóki nie odpuścisz. Potem zw Zza aparatu gadam, dopóki nie odpuścisz.

Potem zwykle dzieje się najlepsze.

Przestajesz zastanawiać się, co zrobić z rękami.
Pilnować uśmiechu.
Sprawdzać, czy dobrze stoisz.
Myśleć o tym, że ktoś właśnie robi Ci zdjęcia.

Nieważne, czy fotografuję rodzinę, kobietę, która przyszła do mnie sama, czy kogoś, kto potrzebuje zdjęć do swojej marki.

Za każdym razem najpierw jest człowiek.

Patrzę, słucham, dużo gadam. Czasem podpowiadam bardzo konkretnie, czasem specjalnie przestaję się odzywać. Jednych trzeba trochę rozruszać, innym dać więcej przestrzeni.

Nie mam jednego sposobu na wszystkich.

Mam za to wyczucie, kiedy poprowadzić, kiedy odpuścić i kiedy po prostu patrzeć.

Nie musisz umieć być przed aparatem.

To ja mam umieć Cię fotografować.
Kupujesz voucher dla rodziców. I okazuje się, że t Kupujesz voucher dla rodziców. I okazuje się, że ten prezent jest również dla Ciebie.

Oni dostają pretekst, żeby stanąć razem przed aparatem. Być może pierwszy raz od ślubu albo od wielu lat.

Zostają zdjęcia tego, jak dziś na siebie patrzą. Jak się śmieją. Jak jedno odruchowo dotyka ramienia drugiego. Tych drobnych gestów, których na co dzień prawie się nie zauważa.

A Ty dostajesz fotografie swoich rodziców takich, jakimi chcesz ich pamiętać.

Twoje dzieci — fragment historii babci i dziadka, do którego będą mogły kiedyś wrócić.

W dniu wręczenia voucher jest prezentem dla nich.

wartość takich zdjęć przychodzi później 
#sesjarodzinnakrakow #vouchernasesje
Pierwszy raz spotkaliśmy się, kiedy M. była jeszcz Pierwszy raz spotkaliśmy się, kiedy M. była jeszcze w brzuchu. A Szyszka była szczeniakiem.

Potem M. pojawiła się po drugiej stronie i z każdą sesją była coraz większa. Z czasem doczekała się brata.

Na jednej z fotografii jest z nimi również babcia. Dziś wiem, że na kolejnych już się nie pojawi.

Z każdym powrotem dochodzą nowe zdjęcia. A te wcześniejsze zaczynają znaczyć coraz więcej.

Nie zaczynamy już od zera. Znamy się przecież.

Dzieci szybko przypominają sobie, że ta ciotka czasem daje potrzymać aparat i nie każe się uśmiechać. Ja wiem, kto potrzebuje chwili, kto zaraz zacznie się wygłupiać i kiedy warto odpuścić własny pomysł, bo dzieje się coś lepszego.

Jedna sesja zachowuje jeden moment.

Powroty pozwalają zobaczyć, co wydarzyło się pomiędzy.

Kto dołączył. Kogo dzisiaj brakuje. Jak rosły dzieci i zmieniało się wspólne życie tej rodziny.

Bardzo lubię, kiedy wracacie.

Po latach zamiast kilku osobnych galerii macie swoją historię.

#sesjarodzinnakrakow
Od przygotowań do efektu końcowego. Moja ulubiona Od przygotowań do efektu końcowego.
Moja ulubiona joginka w zupełnie innej niż zwykle odsłonie.
Mamy za sobą kilka wspólnych realizacji i za każdym razem szukamy innego sposobu żeby pokazać światu to co w danym momencie ma w do przekazania.

Na razie krótka zajawka, ale materiał mamy taki że na pewno zobaczysz więcej. Wierzę że te zdjęcia będą solidnie pracować na jej markę.
 #sesjawizerunkowakraków
„Tylko uprzedzam, że z nami nie będzie łatwo”. Tak „Tylko uprzedzam, że z nami nie będzie łatwo”.
Tak mi powiedziała Ania jeszcze przed sesją.

I całe szczęście. Bo ja wcale tego nie chce nie oczekuję i w ogóle nie wiem skąd się wzięła potrzeba żeby było łatwo:)

Na sesji rodzinnej nie czekam, aż wszyscy jednocześnie staną w odpowiednim miejscu, spojrzą w obiektyw i zrobią dokładnie to, o co proszę.

Wolę dać dzieciom chwilę, żeby się ze mną oswoiły. Pozwolić im się ruszać, bawić, czasem pobiec w zupełnie inną stronę niż planowałam. A Was poprowadzić tak, żebyście nie zastanawiali się przez godzinę, co zrobić z rękami i gdzie patrzeć.

Ania i Piotrek przyszli na sesję z całą listą obaw. Że będzie sztywno. Że dzieci nie usiedzą. Że zdjęcia wyjdą zbyt pozowane. I że z taką gromadką będziemy fotografować pół dnia.

Po godzinie miałam materiał.

A dzieci były zdziwione, że to już koniec.

A efekt? Sama zobacz jak wyszło i jaką laurkę dostałam.

Jeśli przed sesją myślisz dokładnie o tym samym, napisz mi „SESJA”. Opowiem Ci, jak wygląda to u mnie i jaka sesja najlepiej sprawdzi się przy Waszej rodzinie.

Sesja rodzinna Kraków | fotografia rodzinna Kraków | sesja rodzinna z dziećmi
  • Rej-Brodowska Photolifestyle

    Fotografia rodzinna, kobieca, portretowa i okolicznościowa
    Sesje lifestyle, w plenerze i w studio, Fotoreportaże z uroczystości
    Skontaktuj się ze mną
  • Polityka prywatności

© Copyright 2026 Marzena Rej-Brodowska